menu close menu

Święty Krzysztofie, prowadź nas!

Boże, który mocą swojego słowa stworzyłeś cały wszechświat i dałeś człowiekowi władzę nad całym stworzeniem oraz moc doskonalenia świata według zamysłów Twojej woli; spraw, aby pojazdy, dzieło Twoje i pracy ludzkiej, dzięki Twemu błogosławieństwu służyły dla dobra człowieka, jego pracy i wypoczynku.Za wstawiennictwem Matki Niepokalanej i św. Krzysztofa, patrona kierowców i podróżujących, ustrzeż Panie wszystkich, którzy będą korzystali z tych pojazdów, od wszelkich nieszczęść duszy i ciała, aby bezpiecznie mogli dojechać do wyznaczonego celu. Niech zebrani tu kierowcy i ich pojazdy będą pobłogosławione dla Twojej chwały i pożytku ludzkiego w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Te słowa modlitwy błogosławieństwa usłyszeli kierowcy  w liturgiczne wspomnienie
św. Krzysztofa, patrona kierowców i podróżujących. Po porannej  i wieczornej Eucharystii, ks. Proboszcz błogosławił kierowców, a następnie udawał się na parking przykościelny, gdzie każdy samochód pokropił  święconą wodą.

Przy tej okazji, jak co roku, zbierane były  ofiary pieniężne przeznaczone dla MIVA Polska – organizacji pomagającej w zakupie środków transportu dla polskich misjonarzy, głoszących Ewangelię na krańcach świata. Jest to wyraz wdzięczności za bezpiecznie przejechane kilometry i przebyte podróże, za szczęśliwe powroty do domu,  za posiadane pojazdy, które nam służą oraz innym osobom.
Wart tutaj dodać, że obrzęd ten nie jest , jak żadne błogosławieństwo, jakimś magicznym zapewnieniem sobie bezpieczeństwa na drodze.  Wierzący katolicy są przekonani, że św. Krzysztof – patron podróżujących, wstawia się za nimi u Boga i wyprasza bystre oko, wprawny refleks, zdecydowanie, a przede wszystkim rozsądek w poruszaniu się na drodze.

Jeśli święcenie samochodów ma być czymś więcej niż szeroko przyjętym obyczajem, czy wręcz zabobonem, to musi opierać się na zrozumieniu własnej odpowiedzialności kierowców za jazdę. Samochód nie stanie się bezpieczniejszy dzięki pokropieniu święconą wodą – bezpieczeństwo zapewniają przeglądy u mechanika. Poświęcenie samochodu nie jest także ofertą „niebiańskiej polisy”, a z pewnością nie w pogańskim, magicznym sensie.

Kierowca, który oddaje samochód do poświęcenia, może zdobyć się wówczas na prostą refleksję: czy jeżdżę odpowiedzialnie? Czy nie prowadzę samochodu pod wpływem alkoholu albo innych znacznie ograniczających percepcję i możliwość reakcji używek/środków? Czy dbam o sprawne funkcjonowanie swojego samochodu? Czy mam świadomość, że na drodze odpowiadam za czyjeś życie: nie tylko najbliższych, ale tych wszystkich, którzy właśnie podróżują?

Obyśmy również nie zapomnieli, pośród wielu przemierzanych dróg, przynajmniej w każdą niedzielę i obowiązujące święta, drogi prowadzącej do kościoła.

Życzymy wszystkim kierowcom Błogosławieństwa Bożego i szerokiej, bezpiecznej drogi….


__________
26 lipca 2025 | Aktualności