menu close menu

CZWARTY DZIEŃ MISJI ŚWIĘTYCH – By przekroczyć próg nadziei

RORATY DLA DOROSŁYCH

W dniu sakramentu pokuty i pojednania, podczas mszy św. roratniej spoglądaliśmy na Maryję – Matkę Pojednania. Matka Jezusa znalazła się w samym sercu dzieła pojednania Boga z człowiekiem. Tam na kalwarii, stojąc pod krzyżem, uczestniczyła w samym kulminacyjnym, szczytowym punkcie pojednania. To był ten moment, w którym Bóg sam oddał życie, aby odkupić człowieka. Nikt tak jak Ona nie uczestniczył w dziele odkupienia; nikt tak jak Ona nie uczestniczył w dziele pojednania Boga z człowiekiem, Boga ze światem, choć Jej obecność pozostaje milczącą tajemnicą i do tej pory przenika rzeczywistość naszego świata.

Nauka misyjna podczas rorat audio:

 

EUCHARYSTIA I NAUKA MISYJNA CZWARTEGO DNIA

W czwartym dniu Misji świętych na naszej Drodze Nadziei podjęliśmy bardzo poważny wysiłek, ponieważ był to dzień sakramentu pokuty, sakramentu pojednania, nawrócenia. To z punktu widzenia emocjonalnego, jak stwierdził Ojciec Misjonarz, bardzo trudny sakrament. Ludzie mają wiele trudności i oporów z wielu powodów; może najbardziej podstawowym jest zanik poczucia grzechu w naszym świecie. Straszliwe erozja dotyka dzisiaj naszych sumień; coraz bardziej wierzymy w obraz rzeczywistości kształtowany przez media, przez media społecznościowe, przez opinię publiczną, przez różnych samozwańczych proroków internetowych, kaznodziejów i tworzymy własną wiarę, własny kościół, w którym próbuje się godzić to, co jest tak naprawdę nie do pogodzenia. Posługujemy się fałszywymi pojęciami i układamy nowe przykazania, nowe wyznanie wiary. Próbują nas przekonać i my sami próbujemy się przekonać, że Ewangelia jest o tolerancji, nie o miłości; próbuje się nas przekonać i próbujemy się przekonać, że na sądzie ostatecznym będziemy bardziej rozliczani ze stosunku do zwierząt niż ze stosunku do życia ludzkiego. Próbuje się nam wmówić i sami próbujemy sobie to wmówić, że Nauka Kościoła nie jest wcale taka jednorodna, nie jest niezmienna, że jest pluralistyczna. Unikamy dziś sakramentu pokuty, bo nie mamy poczucia grzechu, ale tym samym uniemożliwiamy sobie samemu tego cudownego uzdrawiającego spotkania z Bogiem.

Kolejnym powodem unikania spowiedzi, jak zaznaczył prowadzący jest wstyd, zażenowanie, utrata wiary w Boże Miłosierdzie, brak wiary we własne siły do walki z grzechem, brak nadziei. Nie wierzy w siebie dlatego, że gdzieś po drodze zatraciliśmy wiarę w Boga, poczucie bliskości Ojca, jego miłości. Ale nawet wtedy Bóg nie zwątpił. Człowiek nie wierzy w siebie, ale Bóg wierzy w człowieka, w jego dobro, w moc odrodzenia, szansę nowego życia. Czy nie zauważamy, że w ten sposób tworzymy i rozciągamy dystans między nami a Bogiem?

Nauka misyjna audio:

 

B. Ludorowska

Foto: M. Kępińska


__________
10 grudnia 2025 | Aktualności